×

Wiadomość

Ochrona danych osobowych

Ta strona używa plików cookie do zarządzania uwierzytelnianiem, nawigacją i innymi funkcjami. Korzystając z naszej strony internetowej, zgadzasz się, że możemy umieszczać tego rodzaju pliki cookie na Twoim urządzeniu.

Wyświetl politykę prywatności

Zobacz dyrektywę o e-prywatności

Zobacz dokumenty GDPR (RODO)

Odrzuciłeś pliki cookie. Ta decyzja może zostać zmieniona.

Latem 1978 roku ośmiu członków Koła Łowieckiego ”Bór” w Birczy, postanowiło odłączyć się i założyć własne Koło. Po rozeznaniu sytuacji i możliwości otrzymania odrębnego obwodu, w dniu 8 lipca odbyło się zebranie założycielskie, na którym podjęto decyzje dające podwaliny nowego Koła. Podczas zebrania po dłuższych dyskusjach, nowo powstałe Koło ochrzczono imieniem ”Paszkot”. Rejestracji Koła we władzach PZŁ dokonano w tym samym miesiącu, co skutkowało otrzymaniem obwodu polno-leśnego nr 57 w Gminie Dubiecko.

Stan gospodarki łowieckiej w otrzymanym obwodzie nie przedstawiał się najlepiej, brakowało urządzeń łowieckich, na terenie obwodu licznie działali kłusownicy. Jednak w obwodzie przebywała zwierzyna gruba, co było pociechą dla nowych właścicieli obwodu łowieckiego. Wyniki polowań na początek były skromne, w pierwszym sezonie pozyskano: 3 dziki, 2 sarny, 45 zajęcy, 14 bażantów.

Fundusze nowego Koła powstawały mozolnie ze składek członkowskich i wpływów za pozyskaną zwierzynę. Do nowo powstałego Koła dołączają kolejni myśliwi, jak również kandydaci na myśliwych. Stan myśliwych i stażystów na koniec 1978 roku to łącznie 15 osób. To już prawie podwojenie stanu od dnia założenia Koła.

Władze Koła postanawiają wykorzystać potencjał ludzki, zapał i pasję członków. Rusza budowa urządzeń łowieckich tj. ambon, paśników, posypów. Powstaje myśl o budowie schronu myśliwskiego ze skromnych funduszy Koła oraz darowizn. Należy w tym miejscu wyrazić podziw dla operatywności budowniczych, którzy postanowili zrobić coś z niczego. Znaczącą pomoc w tych działaniach przejawiają członkowie związani z FAE ”Fanina” w Przemyślu. Wynikiem tych działań jest pierwszy schron myśliwski nazywany przez wszystkich “domkiem”, który daje możliwość noclegu dla kilku osób. Prace wykończeniowe ukończono na Wiosnę 1981 roku.



Posiadając już możliwość zakwaterowania w obwodzie, zwiększa się obecność myśliwych w łowisku. Szczególni pasjonaci łowiectwa przyjeżdżają tu na kilka dni, spędzając czas na polowaniu oraz pracach gospodarczych. Koło zakłada poletka produkcyjne w celu pozyskania karmy dla zwierzyny.

Członkowie Koła zaczynają odnosić większe sukcesy łowieckie na polowaniach indywidualnych. W nowym “domku” odbywają się liczne biesiady myśliwskie, w Kole panuje miła, serdeczna atmosfera.

W 1981 roku Koło otrzymuje drugi obwód- polny nr 48 koło Radymna obfitujący w zwierzynę płową i drobną, a zwłaszcza zająca. Pierwsze polowanie zbiorowe na tym obwodzie zostało wyznaczone na 13 grudnia. Pomimo ogłoszenia stanu wojennego polowanie odbywa się, jednak część myśliwych musiała już dzień wcześniej zdeponować broń na komisariatach MO. Podczas polowania dociera do myśliwych wiadomość o nakazie natychmiastowego zdeponowania broni w siedzibach MO, co powoduje przerwanie polowania i powrót do domów. Nikt nie wie jak dalej sytuacja w kraju będzie się rozwijać i czy będzie można jeszcze kiedyś polować. Na szczęście sytuacja sie stabilizuje w połowie 1982 roku większość myśliwych odzyskuje broń i zaczyna ponownie polować. Niestety z obwodu nr 57 znika ostoja dzika. Mając jednak do dyspozycji obydwa obwody wzrasta pozyskanie zwierzyny drobnej przez myśliwych.

Podsumowując pierwsze pięciolecie działalności Koła można mieć powody do dumy, stan osobowy ok 25 członków, posiadanie własnego “domku”i prowadzenie racjonalnej gospodarki łowieckiej,zapewniona samowystarczalność jeżeli chodzi o zapasy karmy dla zwierzyny.

Wbrew proroctwom, że Koło się nie utrzyma i umrze śmiercią naturalną, egzystuje i ma się dobrze.

Do znaczącej poprawy finansów Koła przyczyniają się odłowy żywych zajęcy na obwodzie nr 48.

Koło organizuje bezkrwawe łowy kilka lat z rzędu. Wpływy z tego procederu zapewniają stabilność finansową oraz zapewniają prawidłowy rozwój gospodarki łowieckiej na posiadanych obwodach.

Powstaje wiele nowych ambon, Koło ponosi pełne koszty organizacji polowań, zapewnia transport na polowania. Polowania zbiorowe organizowane są ze zmiennym szczęściem, od kompletnie pustych miotów do kanonady jak na wojnie.

Szczególnie obfite są pokoty po polowaniach na zające w obwodzie nr 48, polowania te zyskują lokalną sławę przez co pojawia się na nich dużo zaproszonych gości. W zamian członkowie “Paszkota” są zapraszani w lasy sieniawskie, lubaczowskie, bieszczadzkie co powoduje powiększenie grona znajomych wśród braci myśliwskiej. Członkowie Koła polują również często indywidualnie na gatunki takie jak: sarny, lisy, piżmaki, dzikie kaczki, bażanty i kuropatwy. Pod koniec lat 80. na obwodzie nr 57 ponownie pojawiają się dziki, jakkolwiek przechodnie, to jednak przebywają w nim większość roku. Nie są to jednak duże ilości, dlatego pozyskanie upragnionego dzika trzeba czasem okupić wielonocnymi zasiadkami. Nie wszyscy mają tyle cierpliwości. Pod koniec pierwszego dziesięciolecia istnienia Koła stan osobowy oscyluje powyżej 25 członków. Palącym problemem staje się zbyt mały “domek” myśliwski, powstaje więc pomysł rozbudowania istniejącej siedziby. I znowu następuje mobilizacja członków Koła. Rozbudowa polega na połączeniu starego “domku” z nowo powstałym. W pracach budowlanych wyróżnia się grono kolegów związanych z ZWP ”Sanwil” w Przemyślu. Należy wspomnieć, że jest to okres, w którym zdobycie różnych materiałów budowlanych graniczy z cudem. Po raz kolejny okazuje się, że w Kole są specjaliści od cudów. W ciągu kilku kolejnych lat powstaje nowy “domek” myśliwski, który zapewnia schronienie dla większej liczby osób. Nowa siedziba jest również wystarczająco duża dla organizowania “Hubertowin” oraz spotkań myśliwskich pod dachem.

Kolejne lata działalności koła, to zmaganie się z problemami finansowymi. Z powodu spadku liczebności zająca Koło zaprzestaje odłowów. W poszukiwaniu źródeł finansowania Koło przyjmuje myśliwych dewizowych. Odwiedzają nas myśliwi z Niemiec, Austrii, nie poprawia to jednak stanu finansów. Pojawiają się problemy z pozyskaniem zwierzyny grubej, co przekłada się na mniejsze wpływy do kasy Koła. Borykając się z problemami finansowymi, Koło nie podejmuje nowych inwestycji, ograniczając się do prowadzenia podstawowej gospodarki łowieckiej. Jednocześnie jest to okres, w którym myśliwi z “Paszkota” zaczynają się pojawiać we władzach okręgowych PZŁ tj: Komisji Rewizyjnej, Sądzie Łowieckim, Komisji Wyceny Trofeów Łowieckich. Poszczególni członkowie zostają odznaczeni Medalami Zasługi Łowieckiej. Podsumowując pierwsze 20 lat działalności Koła można stwierdzić, stały choć powolny rozwój gospodarki łowieckiej, zadowalającą sytuację finansową , ogólnie dobrą atmosferę. Należy wspomnieć o obchodach poszczególnych jubileuszy powstania Koła. Jako szczególne można uznać obchody 10-cio lecia, zorganizowane w klubie ZWP ”Sanwil” w Przemyślu. Było to pierwsze “okrągłe” świętowanie w miłej atmosferze i z ciekawym programem, miedzy innymi ze świetnymi karykaturami członków “Paszkota”. Kolejne jubileusze (15,20,25) odbywały się w siedzibie MPEC w Przemyślu. Z okazji 25-cio lecia został wybity pamiątkowy medal.

Następny okres działalności Koła, to kontynuacja prowadzonych działań statutowych, zmaganie się ze stale rosnącym wpływem szkód łowieckich na finanse. Koło angażuje się w akcję “Sprzątanie Świata”, prowadzi działania zwalczające kłusownictwo, czynnie uczestniczy w obchodach uroczystości łowieckich. W celu podkreślenia znaczenia i wizerunku Koła powstaje pomysł ufundowania sztandaru. Prace z tym związane zostają ukończone przed jubileuszem 30 lecia Kola.

Obchody jubileuszu 30-lecia to było już poważne przedsięwzięcie logistyczne, zorganizowane w zajeździe ”Talar” w okolicach Dubiecka z udziałem władz okręgowych PZŁ, władz samorządowych, zaproszonych gości.

Trzeba podkreślić że Koło prowadzi szeroko pojęte działania kultywujące tradycje i ceremoniał łowiecki. Myśliwi z “Paszkota” w większości posiadają mundury galowe, podczas polowań i ceremonii łowieckich odgrywane są sygnały , wystawiany jest poczet sztandarowy.

Koło prowadzi również akcję “Myśliwi-Dzieciom” mającą na celu przybliżenie młodemu pokoleniu tematyki łowieckiej jak również ogólnych wiadomości o przyrodzie.

Ostatni okres w historii Koła to ciągłe działania nastawione na poprawę warunków bytowania zwierzyny, regularne dokarmianie zmniejszające szkody łowieckie, reintrodukcja bażanta. Na dzierżawionych obwodach poprawia się stan zwierzyny grubej, zwłaszcza dzika i jelenia. Pozyskanie dzika dochodzi do kilkudziesięciu sztuk w ciągu sezonu.  Od 2010 roku Koło powraca do organizacji polowań dewizowych, co tym razem znacznie poprawia sytuację finansową.  Na wiosnę 2013 roku stan finansów Koła pozwolił na zakup działki budowlanej z przeznaczeniem na nową siedzibę . Uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego odbyło się już jesienią tego samego roku.

Obecnie trwa budowa nowego “domku” myśliwskiego, która powinna się zakończyć w kolejnych latach. Możliwe że na kolejny jubileusz 40-lecia Koła prace zostaną ukończone.